czwartek, 20 lutego 2014

Rozdział 2- Koncert

*Następnego dnia
Spotkałam się z dziewczynami- oprócz Ashley bo się spóźni- w kawiarni. Siedziałyśmy przy jednym ze stołów pod oknem i gadałyśmy. Kilka minut później przyszła Ashley.
-Hej - przywitałyśmy ją
-Cześć. Musze z wami pogadać- Ashley
-No ja też chcę wam coś powiedzieć- Amanda
-Ja już z siostrą gadałam i chcemy jeszcze z wami ustalić- Ally
-Nie, to ja chcę z wami pogadać- Ja
-Ok, a o co chodzi ?- spytała Viki
- O Janoskians- odpowiedziałyśmy wszystkie- Hahaha
-To Marta zacznij- Amanda
-Ok. Chłopaki wczoraj wspominali że mają dzisiaj koncert i no pomyślałam że fajnie by było jakbyśmy się wybrały-wyjaśniłam - Co wy na to ? -spytałam
-Chyba wszystkie chciały to zaproponować- Ashley -Ja się zgadzam
-Ja też-Am
-Tak- Viki & Ally
-Wszystkie się zgadzacie ?- spytałam aby się upewnić.
-Tak- wszystkie potwierdziły
-A macie ciuchy ?- Ashley
-Coś by się znalazło... chyba- Ally
-Ja nie mam- Viki
-Ja też- Am
-To idziemy na zakupy- Ja
Wypiłyśmy kawy do końca, zapłaciłyśmy i poszłyśmy do galerii. Każda sobie coś kupiła. Ciuchy, kosmetyki i biżuterie.

CIUCHY.

Marta:



Amanda:

Ally:

Viki:

Ashley:



Ok.16:30 wracałyśmy do domów. Umówiłyśmy się na 18 przed domem Am. Każda poszła do siebie, aby się przygotować.
Wzięłam szybki prysznic, wytarłam się i ubrałam. Następnie zabrałam się za włosy i makijaż. Włosy lekko pofalowałam i zostawiłam rozpuszczone, grzywkę dałam na bok, makijaż zrobiłam lekki ale widoczny. Zostało mi 5 min. Nałożyłam buty i wyszłam z domu. Sprawdziłam jeszcze skrzynke na listy. Zdziwiło mnie to co się w niej znajdowało: bilet na koncert Janoskians. Wzięłam go i udałam się do sąsiadki. O 18 byłyśmy już wszystkie. 
-Zobacz-Am pokazała nam bilet na koncet chłopaków
-Też mam- odpowiedziałyśmy jej wszystkie
-Ale skąd ?-Am
-Nie wiem...-Ashley
-Oj dobra nie ważne- Ally
-Ważne że są-Viki
-No to jak są to chodźcie -Ja
Poszłyśmy na piechotę, bo ten klub znajdował się niedaleko nas. Szłyśmy ok.25 min. Przed wejściem był nie mały tłum. Ale my miałyśmy szczęście. Podszedł do nas jakiś facet:
-Ile was jest ?
-5 -odpowiedziała Ally
-Macie bilety ?
-Mamy-Ally
-To zapraszam do środka.
Weszłyśmy do środka. Chwile tam stałyśmy zastanawiając się co dalej. Podszedł do nas kolejny facet, spojrzał się na nas i powiedział:
-Możecie już wchodzić na salę.- wskazał nam drzwi
Weszłyśmy przez nie. Ukazała nam się dość duża sala. Na wprost od drzwi była wielka scena.

*Janoskians [jai]
-Jai !!!- zaczął drzeć się Beau
-Zaraz- odpowiedziałem
-Co ty tam robisz ?- Beau
-Zaraz- powtórzyłem
-Za kilka naście minut wychodzimy- Luke podszedł do mnie. Wyglądałem zza kulis na sale koncertową.
-Zobacz- wskazałem na dziewczyny z the m&m
-Ja nie mogę, przyszły- Luke
-Boże chłopaki chodźcie- darł się Beau
Poszliśmy do reszty
-No w końcu- James
-Wiecie kto przyszedł ?!- spytał Luke
-Nie. Niby skąd?- Daniel
-Chodźcie. Pokaże wam-powiedziałem
Podeszliśmy pod zasłonę. 
-Patrzcie-Luke 

*the m&m
5 minut później na salę zaczęli wpuszczać resztę. Po 15 minutach byli już wszyscy, a kilka chwil później chłopaki wbiegli wesoło na scenę. Chłopcy zaśpiewali Best Friends, Set This World On Fire i robili to co zawsze- wygłupiali się.
W pewnym momencie podeszli do siebie złączyli ręce, a na ekranie pojawił się obraz.
Nie mogłam w to uwierzyć- na nadgarstkach mieli miętowe/turkusowe wstążki , które oznaczały mmnators.
-Jesteśmy mmnators- Beau
-Pozdrowienia dla the m&m - James
-Chodźcie tu do nas-Luke
Zeszli ze sceny i podeszli do nas. My przeskoczyłyśmy przez barierki. Chłopaki nas przytulili, wzięli za ręce i zaprowadzili na scenę. 
Zaśpiewali dwa covery i tańczyli z nami. Na koniec był bis tańczyliśmy i śpiewaliśmy Best Friends. Fani pożegnali ich piskami i brawami. Chłopcy zabrali nas za kulisy. 
-Cześć- przywitał nas Ronnie.
-Ronnie Diamond- wykrzyczeli chłopcy
Siedliśmy na kanapach
-Nie wierze. Ale jazda- Am
-Niespodzianka- Luke
-hahahaha- zaśmialiśmy się
Gadaliśmy i śmialiśmy się.
Chłopcy zaproponowali że podwiozą nas do domów. Wzieliśmy swoje rzeczy i udaliśmy się do auta. Był mały kłopot bo nie było tyle miejsc.
-Na kolana- Luke
-Zapraszam- Jai
-Z chęcią - Marta & Amanda
- Tacy chętni jesteście ?! To Marta do Jai'a , a Amanda do Luka- Beau
-Ok. Mi pasuje- Luke
Siadłam Jaiowi na kolanach, a Amanda u Luka. 
-Ale wy słodko wyglądacie- Ally 
-Dzięki- Am & Marta
Jai objął mnie w pasie. Czułam się fajnie :) Beau zrobił nam zdjęcia i wrzucił na twittera.
- "Ciekawe co z tego będzie ?!!! <3
@JaiBrooks1 @martamisiaczek"
Po drodze wysadziliśmy Ashley, Ally i Viki. Potem podjechaliśmy pod dom mój i Amandy (mieszkamy obok siebie). Jai odprowadził mnie pod drzwi i przytulił.
-Przestań podrywać- wydarł się Beau. Jai pokazał mu fuck'a. 
Pożegnaliśmy się. Chłopcy weszli do auta i nim odjechali krzyknęli:
-Zapraszamy jutro do nas
-Dzięki skorzystamy.-Am





___________________________________
i jak ? siedziałam w szpitalu pisząc rozdziały 1-4 i czasem miałam wenę, a czasem nie.
Następny rozdział: Wyprowadzka i nowe mieszkanie
W następnych rozdziałach:
-Przeprowadzamy się do Sydney
-Ty możesz zostać
-Zostaje 
-A co z domem ?
- Sprzedajemy
-Będziesz przez jakiś czas mieszkać u koleżanki
-Hej. Tęskniliśmy
-Upieczmy ciasto
-Bitwa na żarcie
*2 tyg później
-Nie mam gdzie mieszkać
- Zapraszamy całą ekipe
-Całą 5 
-Mamy tyle miejsca
-Opowiedzcie o sobie 
-Masz chłopaka ?
-Nie.
-Ale miałaś
-Zdradził mnie
-To tak jak Jai i Ariana
-Przeznaczenie

Pisane przy :
www.youtube.com/watch?v=pQAyeQQOzNk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz