*2 dni poźniej
Coraz mniej lubiłam Alexe (Jeśli kiedykolwiek ją lubiłam). Czułam, że raczej nie będziemy przyjaciółkiami. Była taką lalką barbie. Zawsze nosiła mocny makijaż. Większość jej butów była na wysokim obcasie lub koturnie. Strasznie kleiła się do Jaia i Luka. Ale Luke ją "odrzucał" bo wolał... Amande (Podejrzane. Mamy już dwie pary może będzie i trzecia). Niestety Jai, mój najlepszy przyjaciel, któremu zaufałam jak jeszcze nikomu innemu, który teraz prawie mnie nie zauważa tylko czasem coś powie, spyta, zamieni kilka słów nie potrafił tego zrobić.
-Omg-pisnęła Cleo
-co się stało ?-James
-przełożyli nam sesje-wyjaśniła
-na kiedy ?-Alexa
-nie wiem ale możemy, jeśli się zgodzicie zostać do jutra-odpowiedziała
-jasne, spoko, możecie-chłopcy się zgodzili
Kilkanaście minut później chłopcy poszli razem z Alexą i Cleo do garażu poprawiać ośki w desce bo planowaliśmy pojeździć przed domem. My miałyśmy zaraz do nich dojść. Ash, Ally i Viki poszły szybciej, a ja i Am jeszcze chwile zostałyśmy w salonie. Nagle do domu wbiegła Alexa, a za nią Jai. Dziewczyna padła na kanapę, a chłopak zaczął ją łaskotać.
-Alexis -powiedział do dziewczyny
-nie mów tak do mnie-odpowiedziała-jestem Alexa
-a ja Jai
-dobra już nie będę cie przezywać tylko przestań-poprosiła przez śmiech
Chłopak przestał ją łaskotać i pomógł wstać.
-Chodźcie tam do nas-zwrócił się do mnie i Am wychodząc
-jakoś mi się nie chce- mruknęłam pod nosem. Kitty to usłyszała i spojrzała na mnie z miną: "nie dziwie ci się".
-to co idziemy ?-spytałam
-chodź jak coś to się zmyjemy-odpowiedziała Am
Dołączyłyśmy do reszty. Beau, Daniel i James robili coś przy deskach, Luke podawał narzędzie, a reszta stała i patrzyła.
-Ok. Jedna już gotowa kto chce spróbować-powiedział chwilę później Beau
-Może Alexa-zaproponował James
-Ja ?-zdziwiła isę dziewczyna-ok. Czemu nie.
Wzięła od nich deskę i pojechała wzdłuż chodnika, potem przeskoczyła przez krawężnik i zawróciła.
-Brawo, dobrze-chwalili ją chłopcy
-to kto teraz-spytał daniel-Ally dawaj
-Nie chce. -ally
-to namów którąś -daniel wskazał na reszte dziewczyn
-ja mogę-odezwałam się wychodząc kilka kroków do przodu
-ty ?-Alexa
-ja-potwierdziłam
-uważaj-Jai
-sądzisz że nie dam rady ?-spytałam oschle
Dziewczyna podała mi deskę, wzięłam ją i pojechałam po chodniku, przeskoczyłam krawężnik, przejechałam na drugą stronę ulicy, obróciłam się o 360* nie schodząc z deski, znów przejechałam na drugą stronę, przeskoczyłam krawężnik i postanowiłam że spróbuje zrobić frontside, trik którego Jai mnie uczył. Udało się.
-wow. brawo-koleżanki pochwaliły mnie za udany trik.-wkońcu ci się udało
Oddałam deske chłopakom aby oni mogli ją przetestować.
-Am patrz co znalazłem -zawołał Daniel
-co ?-spytałam
Wyjął z torebki welon ślubny.
-Kiedy uroczystość pani Brooks ?-spytał z uśmiechem
-Gdzie masz pierścionek ?-dołączyła Ally
Amanda i Luke popatrzyli na siebie i zaczeli się śmiać. Luke wyjął z kieszeni otwieracze od puszek i pokazał im.
-ooo jak słodko. nie wyrzuciliście tego-ashley
-no na co czekacie ? nakładać-skip
Wykonali polecenie.
-Ogłaszam was...-zaczął skip ale beau mu przerwał:
-ej ej ej czekajcie. tak nie może być. tak smutno- bez uroczystości. Am nakładaj welon. James będziesz księdzem, ja będę niósł obrączki, oddawać mi je , reszta będzie druhnami i świadkami. To- wskazał na podjazd do garażu- będzie droga do ołtarza, James idź pod bramę garażową, pani młoda niech czeka na samym końcu podjazdu na mój znak, reszta niech się ustawi po bokach. Raz raz na stanowiska.-zerwał jakieś kwiatki/chwasty i dał je Am jako bukiet
Wszyscy ustawili się na swoich miejscach. Jai, Beau i Daniel zaczeli nucić piosenke ślubną (był to znak dla Am aby zaczęła iść). Kilka osób nagrywało to przedstawienie na keeki lub youtube. Podeszła do "ołtarza" i James zaczoł przemowe:
-czy ty Luku bierzesz sobie tą oto tu Amande za żonę ?
-tak-Luke powstrzymał śmiech
-a ty Amondo bierzesz sobie tego tu (spojrzał na Luka) za męża ?
-tak-Am też powstrzymywała śmiech. Beau podał im "obączki". Nałożyli je sobie. Cały czas powstrzymując śmiech.
-jeśli jest ktoś kto ma, jak to tam szło ?... ktoś jest przeciwny temu związku ? nie ?!!! to w takim razie ogłaszam was mężem i żoną możecie się pocałować.
Am i Luke nie mogli się już powstrzymać i zaczęli się śmiać.
-no na co czekacie ? powiedział CAŁOWAĆ- skip
-buzi-Beau
-Dare -krzyknęli wszyscy (nie mieli innego wyjścia musieli się pocałować)
*Amanda
Nie mogłam uwierzyć w to co się dzieje. Wiem że to były tylko żarty i za kilka dni wszyscy o tym zapomną ale tego pocałunku nie da się zapomnieć był taki jakbyśmy naprawdę się całowali z miłości, a nie na odczepnego. Czułam że dla chłopaka też znaczy więcej niż zabawa.
*Następnego dnia- Marta
Po śniadaniu:
-Dzwoniłaś do menadżera? kiedy jest ta sesja ?-Alexa spytała Cleo
-dzwoniłam.Jeszcze nie ma ustalonego terminu. Zosatajemy-oznajmiła
*po obiedzie:
Wszyscy zostali w salonie i oglądali telewizje. Stopniowo rozchodzili się . Daniel i Ally poszli na góre, chwile po nich Beau i Viki, następnie Jai, Alexa, Luke i Cleo, a potem James. Zostałyśmy tylko my trzy (Ja, Am i Ash). Ok.30 min później Luke zniósł kamerę i statyw.
-nowy filmik się szykuje-powiedziała do nas Ash
-już się boje-Am
-a ja jestem ciekawa co w nim będzie.-Ja
Chwile później zeszły dziewczyny (Ally, Viki, Alexa i Cleo) ,usiadły na kanapie i oglądały razem z nami telewizje.
Kilkadzieści minut później zeszli chłopcy ubrani do wyjścia.
-To jak idziecie ?-zwrócili się do nas
-no jasne-Alexa
-Ally, Viki chodźcie-powiedziała Cleo
Ja, Am i Ash popatrzyłyśmy na siebie z miną "wtf ? A co z nami"
-James wziąłeś "tajemniczą skrzynkę" ?-spytał Beau
-Już po nią idę-poszedł na górę
-no nie bądźcie tacy powiedzcie co będziemy robić-Alexa kleiła się do Jaia
-Niespodzianka-odpowiedział jej chłopak
James wrócił po 3 minutach. W rękach trzymał pudełko.
-Dobra. Wszystko wzięte. Wszyscy gotowi. Idziemy-powiedział Skip i wyszli
Nasza trójka podeszła do okna i patrzyłyśmy jak idą w stronę miejscówki chłopaków.
następny rozdział: Rozdział 9- stracony przyjaciel cz.3
w następnym rozdziale:
-wygryzły nas
-lepiej patrzy na Lukande
-no Cleo jest fajna
-to zróbmy coś
-ciacha, ciach, ciacha, ciacha
-i jak ?
-nie jest złe
-o kim tak śpiewasz ?
-możemy pogadać ?
-prosze
-Spójrz na mnie
-dzięki że jesteś
-co się stało ?
-ja ciebie ? nie dobijaj mnie
-raczej kim
-dla mnie tak. wyjdź
-idż, bo się będzie nie cirerpliwić.
-gdzie idziesz ?
___________________
zostaw opinie @martamisiaczek
chcesz być informowany o nowych rozdziałach napisz swojego tt.
niedziela, 18 maja 2014
środa, 7 maja 2014
Rozdział 7- stracony przyjaciel
*tydzień później
Wszyscy siedzieliśmy w salonie. Był już wieczór. Beau rozmawiała z kimś przez telefon, chłopcy grali na xbox'ie lub we flappy bird, a dziewczyny kibicowały wirtualnym drużynom sportowym.
Beau po skończonej rozmowie telefonicznej wrócił do nas:
-Alexa i Cleo dzwoniły-oznajmił- pytały się czy mogą wpaść na troche
-o jak fajnie-ucieszyli się chłopcy
-zgodziłeś się ?-Luke
-nooo jasne-Beau
-ktoś nam wyjaśni o co tu chodzi ?-Viki
-jasne słoneczko-Beau-Alexa i Cleo to takie nasze przyjaciółki.
-aha. spoko. coś jeszcze ?-Ashley
-są modelkami. Występują w jakiś reklamach, pokazach mody i sesjach foto-wyjaśnił James- Mają po 18 lat i są fajne.
-uuu ale im opinie wystawiłeś- Am
-No bo to prawda-James
-będą wieczorem-Beau
-mamy rozumieć, że tym wieczorem ok.2 ?-Daniel
-nie. wieczorem w sensie ok.23-Beau
Tak jak Dorito mówił dziewczyny zjawiły się ok.23.
Zadzwonił dzwonek i poszedł otworzyć. Słyszeliśmy jak się witają, a potem weszły do salonu. Były to dwie młode, ładne dzieczyny, takie jak my. Jedna miała blond włosy, a druga była brunetką. Za to obie miały makijaż tylko blondyna miała mocniejszy.
Alexa:
Cleo:
Chłopcy, Alexa i Cleo rzucili się sobie na szyje, poprzytulali, wycałowali.
-Kto to ?- spytała dyskretnie blondyna chłopców. Chodziło jej o nas.
-ta-Skip wskazał na Ally- to moja dziewczyna
-a ta moja-Beau wskazał na Viki
-co ?!!!-ja, Am, Ally, Ash
-Sorry dziewczyny, że wam nie powiedziałam.-Viki
-No cóż chłopcy i dziewczęta tak wyszło-Beau- Dorito nie jest singlem wow !!!
Po otrząśnięciu się z szoku, który dostaliśmy po usłyszeniu tego wyznania chłopaki przedstawili nas.
Dziewczyny też powiedziały nam o sobie kilka zdań. Brunetka to Cleo, blondyna- Alexa.
-pewnie jesteście zmęczone co ?-spytała Gina podając im kolacje.
-trochę-Alexa
-długa droga. Wymęczyłyśmy się- Cleo
Gdy przybyszki zjadły, chłopcy pomogli im z walizkami, a następnie każdy poszedł do siebie. Cleo bardziej przypadła mi do gustu. Ale prawie ich nie znam i nie chce ich oceniać.
*Następnego dnia
Zeszłam na śniadanie w towarzystwie Amandy. W kuchni znajdowali się już Daniel, Luke, Jai, Alexa, Cleo, Ash i Ally. Następnie doszli jeszcze James, Beau i Viki.
-Dzień dobry Kitty-Luke uśmiechnął się do Am- Jak się spało ?
-dzięki. Dobrze, a tobie ?
-też
Zdziwiło mnie to, że podobnych słów nie usłyszałam od Jaia (zwykle to robił), jak i to, że nie usiadł koło lub na przeciwko mnie tylko rozmawiał większości z Alexą i to koło niej siedział podczas śniadania jak i również po posiłku w salonie.
Na dzisiejszy dzień nie mieliśmy żadnych planów. Alexa i Cleo poszły połazić po mieście, chłopcy na gym, a the m&m nikomu nic nie mówiąc zamknęły się w pokoju jednej z nich i pisały/przerabiały kolejną piosenkę lub nagrywały filmik. Spotkaliśmy się dopiero na obiedzie, a po posiłku poszliśmy się wszyscy przejść. Wieczorem oglądaliśmy jakieś filmy w telewizji.
Przed snem rozmyślałam o dzisiejszym dniu, a właściwie o dwóch, konkretnych osobach: Jai i Alexa.
Chłopak zachowywał się inaczej. Większość czasu spędzał z Alexą, mówił jej miłe słowa, robił jakieś czułe gesty (typu: przytulenie, objęcie). Wszystko to co jeszcze wczoraj w stosunku do mnie.
-^Może dawno się nie widzieli. I muszą nadrobić stracony czas^-tłumaczyłam sobie.
_________________________________
Przepraszam za długą nieobecność ale nie miałam możliwości (z powodu internetu) dodać następny rozdział.
Następny rozdział: Rozdział 8- Stracony przyjaciel cz.2
w następnym rozdziele:
-Omg
-nie mów tak do mnie
-jakoś mi się nie chce
-Ok. Jedna już gotowa kto chce spróbować
-to kto teraz
-ty ?
-sądzisz że nie dam rady ?
-nowy filmik się szykuje
-To jak idziecie ?
-Dobra. Wszystko wzięte. Wszyscy gotowi. Idziemy
Wszyscy siedzieliśmy w salonie. Był już wieczór. Beau rozmawiała z kimś przez telefon, chłopcy grali na xbox'ie lub we flappy bird, a dziewczyny kibicowały wirtualnym drużynom sportowym.
Beau po skończonej rozmowie telefonicznej wrócił do nas:
-Alexa i Cleo dzwoniły-oznajmił- pytały się czy mogą wpaść na troche
-o jak fajnie-ucieszyli się chłopcy
-zgodziłeś się ?-Luke
-nooo jasne-Beau
-ktoś nam wyjaśni o co tu chodzi ?-Viki
-jasne słoneczko-Beau-Alexa i Cleo to takie nasze przyjaciółki.
-aha. spoko. coś jeszcze ?-Ashley
-są modelkami. Występują w jakiś reklamach, pokazach mody i sesjach foto-wyjaśnił James- Mają po 18 lat i są fajne.
-uuu ale im opinie wystawiłeś- Am
-No bo to prawda-James
-będą wieczorem-Beau
-mamy rozumieć, że tym wieczorem ok.2 ?-Daniel
-nie. wieczorem w sensie ok.23-Beau
Tak jak Dorito mówił dziewczyny zjawiły się ok.23.
Zadzwonił dzwonek i poszedł otworzyć. Słyszeliśmy jak się witają, a potem weszły do salonu. Były to dwie młode, ładne dzieczyny, takie jak my. Jedna miała blond włosy, a druga była brunetką. Za to obie miały makijaż tylko blondyna miała mocniejszy.
Alexa:
Cleo:
Chłopcy, Alexa i Cleo rzucili się sobie na szyje, poprzytulali, wycałowali.
-Kto to ?- spytała dyskretnie blondyna chłopców. Chodziło jej o nas.
-ta-Skip wskazał na Ally- to moja dziewczyna
-a ta moja-Beau wskazał na Viki
-co ?!!!-ja, Am, Ally, Ash
-Sorry dziewczyny, że wam nie powiedziałam.-Viki
-No cóż chłopcy i dziewczęta tak wyszło-Beau- Dorito nie jest singlem wow !!!
Po otrząśnięciu się z szoku, który dostaliśmy po usłyszeniu tego wyznania chłopaki przedstawili nas.
Dziewczyny też powiedziały nam o sobie kilka zdań. Brunetka to Cleo, blondyna- Alexa.
-pewnie jesteście zmęczone co ?-spytała Gina podając im kolacje.
-trochę-Alexa
-długa droga. Wymęczyłyśmy się- Cleo
Gdy przybyszki zjadły, chłopcy pomogli im z walizkami, a następnie każdy poszedł do siebie. Cleo bardziej przypadła mi do gustu. Ale prawie ich nie znam i nie chce ich oceniać.
*Następnego dnia
Zeszłam na śniadanie w towarzystwie Amandy. W kuchni znajdowali się już Daniel, Luke, Jai, Alexa, Cleo, Ash i Ally. Następnie doszli jeszcze James, Beau i Viki.
-Dzień dobry Kitty-Luke uśmiechnął się do Am- Jak się spało ?
-dzięki. Dobrze, a tobie ?
-też
Zdziwiło mnie to, że podobnych słów nie usłyszałam od Jaia (zwykle to robił), jak i to, że nie usiadł koło lub na przeciwko mnie tylko rozmawiał większości z Alexą i to koło niej siedział podczas śniadania jak i również po posiłku w salonie.
Na dzisiejszy dzień nie mieliśmy żadnych planów. Alexa i Cleo poszły połazić po mieście, chłopcy na gym, a the m&m nikomu nic nie mówiąc zamknęły się w pokoju jednej z nich i pisały/przerabiały kolejną piosenkę lub nagrywały filmik. Spotkaliśmy się dopiero na obiedzie, a po posiłku poszliśmy się wszyscy przejść. Wieczorem oglądaliśmy jakieś filmy w telewizji.
Przed snem rozmyślałam o dzisiejszym dniu, a właściwie o dwóch, konkretnych osobach: Jai i Alexa.
Chłopak zachowywał się inaczej. Większość czasu spędzał z Alexą, mówił jej miłe słowa, robił jakieś czułe gesty (typu: przytulenie, objęcie). Wszystko to co jeszcze wczoraj w stosunku do mnie.
-^Może dawno się nie widzieli. I muszą nadrobić stracony czas^-tłumaczyłam sobie.
_________________________________
Przepraszam za długą nieobecność ale nie miałam możliwości (z powodu internetu) dodać następny rozdział.
Następny rozdział: Rozdział 8- Stracony przyjaciel cz.2
w następnym rozdziele:
-Omg
-nie mów tak do mnie
-jakoś mi się nie chce
-Ok. Jedna już gotowa kto chce spróbować
-to kto teraz
-ty ?
-sądzisz że nie dam rady ?
-nowy filmik się szykuje
-To jak idziecie ?
-Dobra. Wszystko wzięte. Wszyscy gotowi. Idziemy
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)
