*Kilka dni później
Chłopaki odprowadzili nas do domów po tym jak nagrywaliśmy filmik.
-Pakujcie się. - Beau
-Dobrze prze pana- Ja
-Jutro się wyprowadzacie. - Beau
-wow ale ty spostrzegawczy - James
-Dobra jak coś to dzwońcie- Luke
-Ok.Pa- odprowadzili każdą z nas pod drzwi.
Weszłam do domu, zdjęłam buty, zjadłam tosty z serem i szynką, i poszłam kończyć się pakować. Wcześniej spakowałam prawie wszystkie rzeczy, teraz zostały mi ostatnie drobiazgi. Spakowałam wszystko, poszłam się umyć i położyć bo było już po.23, a byłam zmęczona.
*Następnego dnia
-Ding-dong-usłyszałam dźwonek do drzwi.
Miałam wszystkie walizki na dole, pod drzwiami. Siedziałam na kanapie i pisałam z koleżankami sms-y.
Poszłam otworzyć drzwi.
-Dzień dobry, cześć, hej, witam -przywitali mnie chłopcy.
-Cześć- uśmiechnęłam się do nich
-Dobra chodź bo jescze idziemy po Amande- James
-Serio ? Po Amande która mieszka obok - powiedziałam to z naciskiem na "obok"
-No tak- James
-To idźcie po nią daleko nie macie - Ja
-Dobry pomysł- Luke
-Ide z tobą- Daniel
Stanęłam przy walizkach, spojrzałam się na nie i westchnęłam.
-Pomoge Ci- Jai
-Ja też- Beau
-I ja-James
-Dzięki- zostawili mi najmniejszą walizeczkę
Dołączyła do nas Amanda, Luke i Daniel. Poszliśmy do ich domu, w którym były już Ashley, Ally& Viki.
Chłopaki pokazali nam nasze pokoje, wnieśli tam nasze walizki i pomogli nam się trochę rozpakować.
*wieczorem
-Opowiedzcie o sobie ?- James
-A co nie znasz nas?- Ashley
-Znam ale tyle się nie widzieliśmy...- James
-Okok. Niech któraś zacznie- Ashley
-Ty, jak już gadasz- Am
-No to, u mnie się dużo nie zmieniło. Jestem starsza, nadal chodze na siatkókę i to tylko tle. Następna-Ashley
-To teraz ja- Ally- U mnie postaremu. Nudy. Viki teraz ty.
-Ja ok niech ci będzie. Nic się nie zmieniło... . Amanda
-Ja. Jak fajnie. Gram w siatkówkę. Mam zaje przyjaciół. To tyle.Misio teraz ty.
-To co ja mam powiedzieć-zastanowiłam się- Lolx. W przeciwiństwie do reszty gram w nożną i koszykową.
-Ok czyli dużo się nie zmieniło- Luke
-A jak zaczynałyście ? Skąd miałyście hajs ? - James
-Występowałyśmy- Ally
-Gdzie ? Jak ? Co ?- Beau
-W pobliskim parku. Tańczyłyśmy i śpiewałyśmy. Same układałyśmy horeografię i dodawałyśmy czasem jakieś akrobacje np. gwiazda, stójka, piramida.
-Ale skąd wy to wszystko...?-Jai
-Chodziłyśmy na tańce i byłyśmy czirliderkami- Viki
-Masz chłopaka ?- spytał Daniel patrząc na Ally
-Nie. 100% singielka
-A wy ?- Beau
-Jakiś tam kiedyś był- Viki
-Ta coś tam było ale już nie ma- Ashley
-Był całkiem niedawno. Ok. 2 mc ale się zmył. Nie wyszło nam.- Am
-Nie- Ja
-Ale miałaś - Luke
-Miałam dwa miesiące temu ale z nim zrewałam
-Czemu ?- Jai
-Bo mnie zdradził. Byliśmy razem przez prawie rok.
-To tak jak Jai i Ariana- James
-Nawet zerwali w tym samym tygodniu -Ashley
-Przypadek ?- James
-Nie sądźe- Ash
-Przeznaczenie- Beau
Zaczeliśmy się śmiać.
Śiedzieliśmy i gadaliśmy aż do kolacji.
Po zjedzonym posiłku ja i reszta dziewczyn poszłyśmy do swoich pokoi aby wypakować ostatnie rzeczy. Dużo tego nie miałam, bo z resztą pomogli mi chłopcy.
Wyjęłam ostatnie rzeczy z walizki, odstawiłam je w odpowiednie miejsce i zeszłam na dół.
W przed pokoju stała gitara. Już wcześniej korciło mnie aby coś na niej pobrzdąkać ale się powstrzymywałam. Wzięłam ją, usiadłam na ziemi i zaczęłam grać krótką melodyjkę. Gdy skończyłam usłyszałam oklaski. Rozejrzałam się. Wszyscy zebrali się w okół mnie.
-skąd umiesz grać ?- Luke
-ciocia mnie nauczyła podstaw-odpowiedziałam
Poszliśmy do salonu. Chłopcy włączyli fifę.
-Ej chłopaki - Ally zwróciła się do Jaia i Beau którzy właśnie grai mecz- następny mecz to my chcemy zagrać- wskazała na siebie i na mnie.
-Żartujesz -Skip
-czemu niby ?
-Wy w fifę ... jakoś nie chce mi się wierzyć- Ally i Skip zaczęli się droczyć
-nie w takie rzeczy się grało
Chwilę później Jai i Beau skończyli mecz.
-Proszę bardzo- powiedzieli to oddając nam pady i wskazując na pufy przed telewizorem
-Dzięki-odpowiedziałyśmy
Mecz mój i Ally zakończył się remisem 2:2
-No i co niedowiarku ? - Ally zwóciła się do Daniela
Wszyscy zaczęliśmy się śmiać.
Użądzaliśmy sobie ,mecze do późnych godzin wieczornych, aż większość poczuła zmęczenie i rozeszliśmy się do swoich pokoi.
-Dobranoc- powiedział Jai oprowadzając mnie do pokoju.
____________________________
Mam nadzieję że się podoba
Proszę o szczerą opinię w komentarzach. Zależy mi na waszym zdaniu
zapraszam na mojego drugiego bloga o JANOSKIANS
http://best-fucking-friends.blogspot.com/
W następnym rozdziale:
-Keek :)
-Bux. Nie !
-Marta stój !!!
-Trzeba go uspać
-Tak będzie dla niego lepiej
Pisane przy:
http://www.youtube.com/watch?v=rv8C1wjbsKw&feature=kp
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz