niedziela, 18 maja 2014

Rozdział 8- Stracony przyjaciel cz.2

*2 dni poźniej
Coraz mniej lubiłam Alexe (Jeśli kiedykolwiek ją lubiłam). Czułam, że raczej nie będziemy przyjaciółkiami. Była taką lalką barbie. Zawsze nosiła mocny makijaż. Większość jej butów była na wysokim obcasie lub koturnie. Strasznie kleiła się do Jaia i Luka. Ale Luke ją "odrzucał" bo wolał... Amande (Podejrzane. Mamy już dwie pary może będzie i trzecia). Niestety Jai, mój najlepszy przyjaciel, któremu zaufałam jak jeszcze nikomu innemu, który teraz prawie mnie nie zauważa tylko czasem coś powie, spyta, zamieni kilka słów nie potrafił tego zrobić.
-Omg-pisnęła Cleo
-co się stało ?-James
-przełożyli nam sesje-wyjaśniła
-na kiedy ?-Alexa
-nie wiem ale możemy, jeśli się zgodzicie zostać do jutra-odpowiedziała
-jasne, spoko, możecie-chłopcy się zgodzili
Kilkanaście minut później chłopcy poszli razem z Alexą i Cleo do garażu poprawiać ośki w desce bo planowaliśmy pojeździć przed domem. My miałyśmy zaraz do nich dojść. Ash, Ally i Viki poszły szybciej, a ja i Am jeszcze chwile zostałyśmy w salonie. Nagle do domu wbiegła Alexa, a za nią Jai. Dziewczyna padła na kanapę, a chłopak zaczął ją łaskotać.
-Alexis -powiedział do dziewczyny
-nie mów tak do mnie-odpowiedziała-jestem Alexa
-a ja Jai 
-dobra już nie będę cie przezywać tylko przestań-poprosiła przez śmiech
Chłopak przestał ją łaskotać i pomógł wstać.
-Chodźcie tam do nas-zwrócił się do mnie i Am wychodząc
-jakoś mi się nie chce- mruknęłam pod nosem. Kitty to usłyszała i spojrzała na mnie z miną: "nie dziwie ci się".
-to co idziemy ?-spytałam
-chodź jak coś to się zmyjemy-odpowiedziała Am
Dołączyłyśmy do reszty. Beau, Daniel i James robili coś przy deskach, Luke podawał narzędzie, a reszta stała i patrzyła.
-Ok. Jedna już gotowa kto chce spróbować-powiedział chwilę później Beau
-Może Alexa-zaproponował James
-Ja ?-zdziwiła isę dziewczyna-ok. Czemu nie.
Wzięła od nich deskę i pojechała wzdłuż chodnika, potem przeskoczyła przez krawężnik i zawróciła.
-Brawo, dobrze-chwalili ją chłopcy 
-to kto teraz-spytał daniel-Ally dawaj
-Nie chce. -ally
-to namów którąś -daniel wskazał na reszte dziewczyn
-ja mogę-odezwałam się wychodząc kilka kroków do przodu
-ty ?-Alexa
-ja-potwierdziłam
-uważaj-Jai
-sądzisz że nie dam rady ?-spytałam oschle
Dziewczyna podała mi deskę, wzięłam ją i pojechałam po chodniku, przeskoczyłam krawężnik, przejechałam na drugą stronę ulicy, obróciłam się o 360* nie schodząc z deski, znów przejechałam na drugą stronę, przeskoczyłam krawężnik i postanowiłam że spróbuje zrobić frontside, trik którego Jai mnie uczył. Udało się. 
-wow. brawo-koleżanki pochwaliły mnie za udany trik.-wkońcu ci się udało
Oddałam deske chłopakom aby oni mogli ją przetestować.
-Am patrz co znalazłem -zawołał Daniel
-co ?-spytałam
Wyjął z torebki welon ślubny.
-Kiedy uroczystość pani Brooks ?-spytał z uśmiechem
-Gdzie masz pierścionek ?-dołączyła Ally
Amanda i Luke popatrzyli na siebie i zaczeli się śmiać. Luke wyjął z kieszeni otwieracze od puszek i pokazał im.
-ooo jak słodko. nie wyrzuciliście tego-ashley
-no na co czekacie ? nakładać-skip
Wykonali polecenie.
-Ogłaszam was...-zaczął skip ale beau mu przerwał:
-ej ej ej czekajcie. tak nie może być. tak smutno- bez uroczystości. Am nakładaj welon. James będziesz księdzem, ja będę niósł obrączki, oddawać mi je , reszta będzie druhnami i świadkami. To- wskazał na podjazd do garażu- będzie droga do ołtarza, James idź pod bramę garażową, pani młoda niech czeka na samym końcu podjazdu na mój znak, reszta niech się ustawi po bokach. Raz raz na stanowiska.-zerwał jakieś kwiatki/chwasty i dał je Am jako bukiet
Wszyscy ustawili się na swoich miejscach. Jai, Beau i Daniel zaczeli nucić piosenke ślubną (był to znak dla Am aby zaczęła iść). Kilka osób nagrywało to przedstawienie na keeki lub youtube. Podeszła do "ołtarza" i James zaczoł przemowe:
-czy ty Luku bierzesz sobie tą oto tu Amande za żonę ?
-tak-Luke powstrzymał śmiech
-a ty Amondo bierzesz sobie tego tu (spojrzał na Luka) za męża ?
-tak-Am też powstrzymywała śmiech. Beau podał im "obączki". Nałożyli je sobie. Cały czas powstrzymując śmiech.
-jeśli jest ktoś kto ma, jak to tam szło ?... ktoś jest przeciwny temu związku ? nie ?!!! to w takim razie ogłaszam was mężem i żoną możecie się pocałować.
Am i Luke nie mogli się już powstrzymać i zaczęli się śmiać.
-no na co czekacie ? powiedział CAŁOWAĆ- skip
-buzi-Beau
-Dare -krzyknęli wszyscy (nie mieli innego wyjścia musieli się pocałować)

*Amanda
Nie mogłam uwierzyć w to co się dzieje. Wiem że to były tylko żarty i za kilka dni wszyscy o tym zapomną ale tego pocałunku nie da się zapomnieć był taki jakbyśmy naprawdę się całowali z miłości, a nie na odczepnego. Czułam że dla chłopaka też znaczy więcej niż zabawa. 

*Następnego dnia- Marta 
Po śniadaniu:
-Dzwoniłaś do menadżera? kiedy jest ta sesja ?-Alexa spytała Cleo
-dzwoniłam.Jeszcze nie ma ustalonego terminu. Zosatajemy-oznajmiła
*po obiedzie:
Wszyscy zostali w salonie i oglądali telewizje. Stopniowo rozchodzili się . Daniel i Ally poszli na góre, chwile po nich Beau i Viki, następnie Jai, Alexa, Luke i Cleo, a potem James. Zostałyśmy tylko my trzy (Ja, Am i Ash). Ok.30 min później Luke zniósł kamerę i statyw.
-nowy filmik się szykuje-powiedziała do nas Ash
-już się boje-Am
-a ja jestem ciekawa co w nim będzie.-Ja
Chwile później zeszły dziewczyny (Ally, Viki, Alexa i Cleo) ,usiadły na kanapie i oglądały razem z nami telewizje.
Kilkadzieści minut później zeszli chłopcy ubrani do wyjścia.
-To jak idziecie ?-zwrócili się do nas
-no jasne-Alexa
-Ally, Viki chodźcie-powiedziała Cleo 
Ja, Am i Ash popatrzyłyśmy na siebie z miną "wtf ? A co z nami"
-James wziąłeś "tajemniczą skrzynkę" ?-spytał Beau
-Już po nią idę-poszedł na górę
-no nie bądźcie tacy powiedzcie co będziemy robić-Alexa kleiła się do Jaia
-Niespodzianka-odpowiedział jej chłopak
James wrócił po 3 minutach. W rękach trzymał pudełko.
-Dobra. Wszystko wzięte. Wszyscy gotowi. Idziemy-powiedział Skip i wyszli
Nasza trójka podeszła do okna i patrzyłyśmy jak idą w stronę miejscówki chłopaków. 


następny rozdział: Rozdział 9- stracony przyjaciel cz.3
w następnym rozdziale:
-wygryzły nas
-lepiej patrzy na Lukande
-no Cleo jest fajna
-to zróbmy coś
-ciacha, ciach, ciacha, ciacha
-i jak ?
-nie jest złe
-o kim tak śpiewasz ?
-możemy pogadać ?
-prosze
-Spójrz na mnie
-dzięki że jesteś
-co się stało ?
-ja ciebie ? nie dobijaj mnie
-raczej kim
-dla mnie tak. wyjdź
-idż, bo się będzie nie cirerpliwić.
-gdzie idziesz ?
___________________
zostaw opinie @martamisiaczek
chcesz być informowany o nowych rozdziałach napisz swojego tt.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz